Gdy wszyscy spali, zawalił się dom rodziny Wiśniewskich. Rok 2025 kończy się dla nich dramatem. W jednej chwili rodzice, babcia i troje dzieci, w tym dwoje z niepełnosprawnościami, stracili dom. Trwa zbiórka pieniędzy.

Na rodzinę Wiśniewskich z Kaleńska (woj. zachodniopomorskie) w 2025 roku spadła niewyobrażalna ilość tragedii: diagnoza brzmiąca jak wyrok u syna, podejrzenie raka u taty, a na koniec zawalenie domu. Rodzina potrzebuje 150 tys. zł na odbudowę.

Reklama

Krok od tragedii 

Na początku grudnia, o drugiej w nocy, Pani Zofia usłyszała huk. To była ściana szczytowa, która runęła, a dwie godziny później zawaliła się reszta ściany. Niedaleko stała kuchnia z butlą gazową. Cudem całej rodzinie nic się nie stało, ale nie mogą wrócić. Budynek grozi zawaleniem. 

Gmina Boleszkowice robi, co może i angażuje się w pomoc, za co rodzina jest ogromnie wdzięczna, ale gmina dysponuje tylko 2 lokalami komunalnymi, które są zajęte. Obecnie cała rodzina: rodzice, babcia i troje dzieci mieszkają w dwóch pokojach, które nie są dostosowane do potrzeb rodziny, a łóżkiem Pana Pawła jest materac na podłodze.

Brakuje jeszcze 90 tys. złotych

Zbiórkę pieniędzy na Pomagam.pl założyła siostrzenica Pana Pawła, Aleksandra Głębocka. Obecnie udało się zebrać ponad 60 tys. złotych i wsparło ją już ponad 500 osób. Zebrane środki zostaną przeznaczone na odbudowę domu lub zakup małego oraz leki, rehabilitację i inne potrzeby dla dzieci. 

– W jednej chwili zostali bez niczego: bez domu, bez bezpieczeństwa, bez planu na jutro […] Nikt nie powinien przechodzić przez takie piekło w samotności. A jednak Wiśniewscy są dziś sami, bez wsparcia rodziny, zdani wyłącznie na dobroć obcych ludzi. Dlatego to my musimy stać się tą rodziną, której im zabrakło – apeluje siostrzenica Pana Pawła na zbiórce.

Ile dramatów może spaść na jedną rodzinę?

A to tylko jedna z niewielu tragedii, której doświadczyła w ostatnim czasie rodzina. Najmłodszy syn, 10-letni Szymon, ma porażenie mózgowe, autyzm, padaczkę i astmę, a na dodatek w tym roku rodzina otrzymała diagnozę brzmiącą jak wyrok – nieuleczalna choroba genetyczna. Jego najstarsza siostra jest z niepełnosprawnością intelektualną, która wymaga stałej opieki. ​ 

Rodzice, Zofia i Paweł, robią wszystko, co w ich mocy, by zapewnić godne warunki dla swoich dzieci, co też wpływa na ich stan zdrowia. Pan Paweł ma podejrzenie raka przełyku, problemy z kręgosłupem oraz guza w kolanie. Łapie prace dorywcze, ponieważ dzieci potrzebują specjalistycznej, stałej opieki. ​ 

Jak pomóc rodzinie Wiśniewskich?

Trwa zbiórka pieniędzy w serwisie Pomagam.pl o nazwie „Pomoc dla rodziny Wiśniewskich” pod linkiem: https://pomagam.pl/3ha99d. Na Facebooku trwa też grupa licytacyjna, z której 100% trafia na zbiórkę: https://www.facebook.com/groups/1392925505573368 ​ ​