Ponad 200 żołnierzy z 12. Brygady Zmechanizowanej ze Stargardu udaje się wkrótce na misję UNIFIL w Libanie. Będzie to dwunasta zmiana w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Uroczyste pożegnanie z udziałem dowództwa Brygady oraz rodzin odbyło się dziś w stargardzkim garnizonie.

Zadania, przed jakimi staną polscy żołnierze, wymagają profesjonalizmu i odporności. Zostaną podjęte działania takie jak monitorowanie w strefie bezpieczeństwa oraz wsparcie dla lokalnych sił zbrojnych i ochrona ludności cywilnej. Dowództwo zapewni pełne wsparcie logistyczne i techniczne kontyngentu kierowanego przez ppłk. Macieja Szyłkowskiego, doświadczonego w operacjach zagranicznych.

Reklama

Długo się przygotowywaliśmy do zadań postawionych przez Organizację Narodów Zjednoczonych, jak monitorowanie w strefie bezpieczeństwa, czy też nieformalnej granicy między Libanem a Izraelem – ppłk Maciej Szyłkowski, dowódca zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego UNIFIL. Dodatkowo będziemy wspierać siły zbrojne Libanu, a także najważniejsze nasze zadanie, ochrona ludności cywilnej w razie wystąpienia zagrożeń.

W poprzednich miesiącach część żołnierzy brała udział w zabezpieczaniu wschodniej granicy Polski. Teraz ich misją będzie ochrona tymczasowej granicy Libanu z Izraelem. Wyjątkowy charakter służby na Bliskim Wschodzie zostanie postrzegany jako kontynuacja wcześniejszego zaangażowania i szkolenia.

Z jednej strony udział w zabezpieczaniu granicy na wschodzi i jednocześnie udział w szkoleniu przed misją był trudny, ale z drugiej strony był to nasz sprawdzian – dodaje ppłk Szyłkowski. Nadzorowaliśmy naszą granicę, bo wiadomo bezpieczeństwo obywateli Polski jest dla nas najważniejszym zadaniem i było to nasze szkolenie wstępne. Tu na miejscy działamy wobec praw polskich czy też natowskich, tam musimy działać zgodnie z wytycznymi Organizacji Narodów Zjednoczonych. Moim zdaniem żołnierze wrócą z misji z ogromnym bagażem doświadczenie, bowiem jest to misja o charakterze międzynarodowym. Mamy tam żołnierzy z różnych krajó, nie tylko natowskich, ale również z Azji.

Pierwsza grupa żołnierzy z Stargardu w strukturach UNIFIL to zarówno weterani poprzednich misji, jak i osoby debiutujące w tego typu działaniach. Porucznik Wiktor Zięcina, debiutujący na misji, wskazuje na chęć sprawdzenia się i zdobycia unikalnego doświadczenia. Por. Artur Zagórski, dowódca kompanii wyraża, że trzecia misja ma dla niego odmienny, bardziej wymagający charakter.

Jest to moja trzecia misja, wcześniej byłem w Kosowie i Rumuni, jednak pierwsza na terenie objętym wojną – mówi por. Zgórski, dowódca. Misja na terenie działań wojennych ma przede wszystkim innych charakter niż na terenie Kosowa czy Rumuni. W naszej kompanii mamy żołnierzy, którzy wcześniej już byli w Libanie, dlatego czerpiemy wiedzę z ich doświadczeń. Rozłąka z naszymi rodzinami na pół roku nie jest prostą sprawą dla nas jak i dla naszych rodzin. My mamy swoją misję w Libanie, a nasze rodziny mają do wykonania misję w domach.

Rodziny żołnierzy, przyzwyczajone do rozłąki, pożegnały bliskich z nadzieją na ich bezpieczny powrót i dumą z ich zaangażowania w międzynarodowe wysiłki pokojowe. Wyróżniono determinację i profesjonalizm żołnierzy oraz wsparcie, jakiego udzielają sobie nawzajem rodziny pozostające w kraju.

Jestem przekonana, że dzięki wyszkoleniu naszych żołnierzy poradzą sobie oni świetnie – mówi Pani Justyna, żona żołnierza wyjeżdżającego na misję. Będąc żoną żołnierza, służę razem z mężem w wojsku. Na pewno jest to dla mnie i dzieci duże wyzwania, tym bardziej, że mąż leci to kraju tak niestabilnego politycznie i militarnie. Dobrze, że jest możliwość kontaktowania się ze sobą czy to telefonicznie, czy też przez internet.