W ostatnim miesiącu w Polsce doszło do znaczącego zmniejszenia liczby działających oddziałów położniczych. W ciągu zaledwie czterech tygodni ich liczba zmalała z 284 do 266. Jest to następstwem decyzji aż 18 szpitali o wycofaniu się z oferowania usług porodowych. Tendencja do redukcji liczby oddziałów jest widoczna już od kilku lat, ale obecnie proces ten znacznie przyspieszył. Zadłużenie szpitala w Stargardzie wynosi 8 milionów złotych – również przyszłość oddziału ginekologiczno-położniczego pod znakiem zapytania

Jednym z rozwiązań mających na celu podniesienie standaryzacji opieki i wsparcie dla ciężarnych w regionach dotkniętych likwidacją porodówek są tzw. pokoje narodzin. Stanowią one dedykowane izby porodowe z całodobowym dyżurem położnych i są przeznaczone do interwencji nagłych – gdy poród rozpoczyna się zbyt szybko, by bezpiecznie dotrzeć do najbliższej porodówki. Mogą one być kontraktowane przez placówki niewyposażone w oddziały położnicze, ale posiadające SOR lub izbę przyjęć. Warunkiem jest odległość powyżej 25 km od porodówki oraz umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia i zalecenia konsultantów wojewódzkich.

Reklama

8 milionów zadłużenia stargardzkiego szpitala

Szpital Powiatowy w Stargardzie zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Obecny dług placówki osiągnął poziom 8 milionów złotych, z czego największe straty generuje oddział ginekologiczno-położniczy.

Dyrektorka szpitala, Katarzyna Kazojć, że przed podjęciem ostatecznych decyzji wyczerpane zostaną wszystkie możliwości uratowania działu. Zwróciła uwagę na obowiązek zapewnienia odpowiedniej liczby personelu, minimum pięć osób na zmianę, co wpływa na koszty operacyjne. Działalność oddziału wiąże się ze stratą oscylującą w przedziale od 3 do 5 milionów złotych rocznie.

Pomimo trudności, jakie generuje oddział ginekologiczno-położniczy, równie istotnym czynnikiem wpływającym na sytuację szpitala są niekorzystne dane demograficzne. W 2024 roku odnotowano narodziny 337 dzieci, a w roku następnym liczba ta spadła do 284. Zarządcy placówki zwracają uwagę, że malejąca liczba porodów negatywnie oddziałuje na ewentualną przyszłość porodówki.

Maleje liczba porodów

Sytuacja ta ma swoje uzasadnienie w zmieniającym się tle demograficznym kraju. Prognozy na rok 2026 wskazują na potencjalny spadek liczby urodzeń do poziomu poniżej 210 tysięcy, co stanowi wyraźny kontrast w porównaniu do ponad 250 tysięcy porodów rejestrowanych jeszcze dwa lata wcześniej. W obliczu tak drastycznego spadku liczby porodów, niektóre placówki znajdują się w niepewnej sytuacji finansowej i organizacyjnej, co powoduje, że utrzymanie oddziałów położniczych w gotowości przez całą dobę staje się niekorzystne ekonomicznie. Oddziały, które realizują jedynie 200–300 porodów rocznie, generują koszty nieproporcjonalne do obsługiwanej liczby pacjentek.

Zamykanie oddziałów wynika głównie z decyzji zarządzających szpitalami oraz samorządów, pod presją malejącej liczby porodów i wzrastających kosztów utrzymania personelu medycznego. Oddziały położnicze, szczególnie w małych szpitalach powiatowych, często stają się ekonomicznie nieopłacalne.

Tymczasem obserwuje się wzrost koncentracji porodów w dużych, wyspecjalizowanych ośrodkach medycznych. Kobiety wybierają te placówki często pomimo znacznej odległości od domu, kierując się standardem opieki i dostępnością zaawansowanego zaplecza medycznego.