Po referendum w Krakowie kolejne miasta i gminy rozważają przeprowadzenie plebiscytów w sprawie odwołania władz lokalnych. Procedury inicjatyw obywatelskich trwają m.in. w Będzinie, kilku gminach województwa zachodniopomorskiego oraz w miejscowościach powiatu stargardzkiego. Eksperci i przedstawiciele samorządów przedstawiają podzielone oceny zjawiska: jedni podkreślają wagę kontroli obywatelskiej, drudzy widzą w tym narzędzie gry politycznej. Jednocześnie ponad 80 proc. referendów odwoławczych w skali kraju kończy się nieważnością z powodu zbyt niskiej frekwencji.

Regulacje proceduralne

Wniosek o przeprowadzenie referendum odwoławczego może być złożony najwcześniej 10 miesięcy od wyboru wójta, burmistrza lub rady oraz nie później niż na 8 miesięcy przed upływem ich kadencji. Inicjatywy zazwyczaj rozpoczynają się od zbierania podpisów mieszkańców, po czym listy są weryfikowane przez rab Krajowe Biuro Wyborcze lub komisarza wyborczego.

Skala zjawiska i ostatnie przykłady

Poza Krakowem, gdzie referendum zakończyło się sukcesem inicjatorów, w ostatnich miesiącach wniosek o referendum odwoławcze był rozpatrywany w mniejszych ośrodkach: Przechlewo, Kołaczkowo, Podgórzyn, Kosakowo, gmina Zgorzelec, Świeradów-Zdrój, Nowogrodziec i Kożuchów. Rok wcześniej do skutku doprowadzono odwołanie prezydenta Zabrza. Obecnie formalne procedury prowadzone są także w Będzinie — w maju komisarz wyborczy weryfikował podpisy pod wnioskiem, co może doprowadzić do głosowania w okresie wakacyjnym. W województwie zachodniopomorskim w przestrzeni publicznej wymieniane są plany referendów w Dobrej koło Szczecina, Kołbaskowie, Nowogardzie oraz Goleniowie. W powiecie stargardzkim po nieudanym referendum w Starej Dąbrowie temat referendalny przycichł w Ińsku, obecnie ponownie się pojawił; podobne inicjatywy rozważa się w Chociwlu i Kobylance.

Głos ekspertów i samorządowców

Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej WatchDog Polska, ocenia pozytywnie wzrost inicjatyw obywatelskich: „Zdecydowanie tak. Chyba powinniśmy się cieszyć, że ludzie biorą sprawy w swoje ręce, nie czekają, że ktoś zrobi coś za nich.” Wskazuje też na mobilizujący efekt referendów, które w krótkim czasie mogą skłonić samorządy do rozwiązywania długo odkładanych problemów.

Dr hab. Grzegorz Makowski, socjolog ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, podkreśla natomiast, że w skali ostatnich kilkunastu lat nie nastąpił istotny wzrost liczby referendów: „To są liczby rzędu przeciętnie kilkudziesięciu referendów w całej kadencji, co na tle prawie 2,5 tys. gmin nie jest jakoś porażające.” Zwraca też uwagę na niską efektywność odwołań: „Mimo wyniku w Krakowie, ponad 80 proc. referendów odwoławczych jest nieważnych, więc ogólnie ta efektywność jest nieduża.”

Część samorządowców wskazuje na polityczne tło inicjatyw w dużych miastach. Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski łączy nasilenie działań referendalnych z konsekwencjami wyborów prezydenckich i przypisuje im część działań o charakterze partyjnym. Szymon Osowski nie zgadza się z takim ujęciem: „Ja wiem, że to boli, że jest narzekanie, że w Krakowie 30 proc. wyborców odwołało prezydenta, ale takie są przepisy i mieszkańcy z nich korzystają.” Dodaje, że martwi go zniechęcanie do udziału w referendach przez obecnych włodarzy.

Ocena znaczenia politycznego

Zdaniem Grzegorza Makowskiego referendum w Krakowie ma charakter polityczny i ogólnokrajowy, ale nie jest zjawiskiem powszechnym ani nową „cudowną bronią” polityczną: „Ile takich referendów, jak krakowskie, mamy w skali kraju? Na przestrzeni lat niewiele.” Jako historyczny przykład zmian o dużym wymiarze politycznym socjolog wymienia referendum w Warszawie sprzed kilkunastu lat. Makowski zauważa jednocześnie, że partie polityczne mogą próbować wykorzystać wynik referendów do celów kampanijnych.

Obserwowane inicjatywy referendalne wskazują na aktywność części obywateli i rosnącą liczbę lokalnych postulatów rozstrzyganych drogą plebiscytu, ale eksperci zwracają uwagę na ograniczoną skuteczność odwołań z powodu frekwencji oraz na fakt, że liczba takich akcji w skali kraju nie uległa zasadniczej zmianie. Referenda pełnią jednocześnie funkcję mechanizmu kontroli i narzędzia mobilizacji lokalnej społeczności, a ich polityczne wykorzystanie pozostaje przedmiotem sporu między stronami życia publicznego.