Na profilu społecznościowym radnej Moniki Kirschenstein opublikowano zdjęcie przedstawiające płonący krzyż stojący przed warszawskim kościołem, opatrzone komentarzem “piękny widok”. Publikacja wywołała oburzenie u wielu osób, które uznały ją za obrazę uczuć religijnych.

Wpis radnej ze Stargardu stał się bardzo popularny, nie tylko wśród konserwatywnej części naszego społeczeństwa. Od opinii radnej Kirschenstein odcinają się lokalne struktury Koalicji Obywatelskiej, które jeszcze niedawno ochoczo wstawiły ją na swojej liście wyborczej, wiedząc o jej kontrowersyjnych poglądach. Przynajmniej kilka osób poinformowało, o złożeniu do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Reklama

Czy radna Kirschenstein poniesie jakiekolwiek konsekwencję? Należy wątpić. Prokuratura niewątpliwie umorzy postępowanie z uwagi na znikomą szkodliwość społeczną, a sama Kirschenstein być może znajdzie się na listach wyborczych pewnego ugrupowania. Przecież wpis pod zdjęciem o płonącym krzyżu, przypomina historię sprzed 7 lat, kiedy płonęła katedra Notre-Dame w Paryżu i wielu się z tego radowało zamieszczając podobne wpisy. Znany polski aktywista lewicowy, pan Jaś Kapela napisał wtedy: “Nie gaście gówna, cud, że się pali”. Dzisiaj Jaś Kapela to stypendysta Ministerstwa Kultury, pobierający co miesiąc kilka tysięcy złotych! Tylko czekać kiedy radna Kirschenstein zostanie nagrodzona przez swoich kolegów, których zdjęcia można znaleźć na jej profilu.

Komentarz do zdarzenia przesłał naszej redakcji, radny powiatowy Tomasz Zbirochowicz.

Jako radny powiatu z ogromnym oburzeniem i niedowierzaniem przyjąłem treść wpisu opublikowanego w mediach społecznościowych przez radną wybraną z list Koalicji Obywatelskiej – powiedział nam Tomasz Zbirochowicz. Słowa „Piękny widok”, odnoszące się do płonącego krzyża papieskiego, opublikowane w Wielki Piątek, dniu szczególnym dla milionów wierzących, są nie tylko skrajnie niestosowne, ale również głęboko raniące dla uczuć religijnych. To nie jest kwestia różnicy poglądów czy ostrej debaty publicznej. To jest przekroczenie granicy elementarnego szacunku wobec symboli religijnych oraz ludzi, dla których mają one fundamentalne znaczenie. Osoba pełniąca funkcję publiczną powinna być świadoma wagi swoich słów i odpowiedzialności, jaka się z nimi wiąże. Tymczasem mamy do czynienia z demonstracyjną pogardą i prowokacją. Nie możemy jako wspólnota samorządowa przechodzić obok takich zachowań obojętnie. Dlatego informuję, że już we wtorek złożę do prokuratury w Stargardzie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 196 Kodeksu Karnego, dotyczącego obrazy uczuć religijnych. W życiu publicznym potrzebujemy więcej szacunku, dialogu i odpowiedzialności, a nie działań, które dzielą społeczeństwo i uderzają w wartości ważne dla wielu obywateli. Milczenie w takich sytuacjach oznaczałoby przyzwolenie, a na to zgody być nie może.

Do wpisu niedawnej koleżanki odniosła się Koalicja Obywatelska ze Stargardu.

Koalicja Obywatelska Stargard stanowczo odcina się od skandalicznego wpisu radnej Moniki Kirschenstein, która publikuje zdjęcie płonącego krzyża. Ten post to niedopuszczalna prowokacja i brak szacunku dla uczuć religijnych mieszkańców.Monika Kirschenstein NIE jest członkinią Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej od 19 sierpnia 2025 roku, kiedy została zawieszona, a następnie zrezygnowała z członkostwa w Klubie i została pozbawiona członkostwa w Platformie Obywatelskiej. Jej działania nie odzwierciedlają wartości KO.Wzywamy do usunięcia wpisu i przeprosin. Mieszkańcy Stargardu zasługują na szacunek, nie podziały.

Zdarzenie wywołało pytania natury etycznej i politycznej dotyczące standardów zachowania osób publicznych oraz granic dyskusji w przestrzeni publicznej. Pytania te dotykają fundamentalnych kwestii podwójnych standardów, wolności słowa, granic ekspresji artystycznej oraz różnic w traktowaniu symboli religijnych w społeczeństwach zachodnich. Debata na ten temat często wykazuje nierówne podejście w zależności od dominującej kultury i religii, a przywołane przykłady odzwierciedlają głębszy konflikt wartości.

Radna Monika Kirschenstein zapowiedziała swój komentarz do całej sprawy.