To była prawdziwie magiczna noc — IX Nocny Rowerowy Rajd Świetlika przeszedł (a właściwie przejechał) do historii Stargardu. W wydarzeniu wzięło udział 157 rowerzystów w różnym wieku, których połączyła miłość do dwóch kółek i wyjątkowy klimat Nocy Kupały.

Trasa przemierzyła ulice miasta, a uczestnicy stworzyli widok niczym z innej planety: kolorowe lampki, migające światełka i podświetlane rowery zmieniły noc w taneczną mozaikę świetlną. Rozświetlony korowód sunący przez letni krajobraz wyglądał jak setki drobnych gwiazd poruszających się synchronicznie — obraz trudny do opisania słowami, ale łatwy do zapamiętania.

Przez cały przejazd panowała niezwykle przyjazna i radosna atmosfera. Uśmiechy, rozmowy i wspólna energia towarzyszyły uczestnikom od startu do mety, tworząc wspólnotę, która na długo zachowa tę noc w pamięci. Ważnym punktem wydarzenia był finał na ul. Szczecińskiej, przed główną trybuną Sportowych Dni Stargardu. Tam rowerzystów przywitali mieszkańcy miasta gromkimi brawami, a w odpowiedzi rozbrzmiały setki dzwoneczków — wyjątkowy, dziękczynny akord między uczestnikami a kibicami.

IX Nocny Rowerowy Rajd Świetlika udowodnił, że prosty pomysł — wspólna przejażdżka przy świetle lampek — potrafi zjednoczyć mieszkańców, dostarczyć niezapomnianych wrażeń i przemienić zwykłą letnią noc w małe święto wspólnoty. To wydarzenie pokazało też, że sport i rekreacja w Stargardzie mają nie tylko zdrowotny, ale i artystyczny wymiar.