Końcówka sezonu w wykonaniu obu stargardzkich zespołów nie napawa optymizmem. Polski Cukier Kluczevia Stargard doznała kolejnej porażki, natomiast broniący się przed spadkiem zespół Błękitnych Stargard tylko remisuje w domowym spotkani z Notecią Czarnków.

Błękitni tylko z remisem z Notecią i wciąż walczą o utrzymanie

Sezon zbliża się do końca, a nerwy w obozie Błękitnych sięgają zenitu. Podopieczni Mateusza Silewicza mieli w niedzielę kolejną szansę poprawić swoją sytuację w walce o 3-ligowy byt, lecz po emocjonującym, ale pełnym niedokładności meczu musieli zadowolić się remisem 1:1 z Notecią.

Reklama

Początek spotkania mógł być wymarzony — Kacper Maczulski zagrał wzdłuż bramki do Kacpra Zaborskiego, jednak piłka ześlizgnęła się po nodze napastnika i wpadła w bezpieczne ręce bramkarza gości, Bartosza Przybysza. Chwilę później, w 7. minucie, Noteć stworzyła groźną sytuację po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, na szczęście uprzedzony został napastnik gości przez Macieja Liśkiewicza.

Między 11. a 13. minutą Błękitni mieli dwie dobre okazje: najpierw Liśkiewicz doszedł do strzału główką, lecz piłka po interwencji defensora Noteci wyszła za linię końcową, potem po kontrze Jakub Duda przestrzelił, zamiast podać do lepiej ustawionego kolegi. Po stronie Noteci Klaudiusz Milachowski również nie wykorzystał szansy, posyłając piłkę obok słupka.

Przełamanie nastąpiło w 34. minucie — Kamil Koczy przyłożył i posłał futbolówkę niemal w okienko bramki Bartosza Przybysza, dając gospodarzom prowadzenie. Goście natychmiast mogli odpowiedzieć, lecz strzał Milachowskiego efektownie wybronił Jakub Koza.

Po przerwie Błękitni szukali drugiego gola, który dałby im oddech. W 51. minucie Maciej Ignasiak trafił w słupek, a pięć minut później przy uderzeniu Mateusza Piotrowskiego kapitalną interwencją popisał się bramkarz Noteci. Gra toczyła się w szybkim tempie, obie drużyny miały swoje fragmenty przewagi, ale brakowało skuteczności.

W 64. minucie Noteć dopięła swego — z pozoru niegroźna akcja przyniosła strzał Huberta Szulca i piłka wylądowała w siatce, doprowadzając do wyrównania. Chwilę później nerwy wśród zawodników i kibiców były wyraźne — w 83. minucie Noteć miała szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale Jakub Koza z Błękitnych zdołał przenieść piłkę lecącą pod poprzeczkę nad bramką, ratując swój zespół przed porażką.

Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i mecz zakończył się remisem 1:1. Po tej kolejce Błękitni plasują się na 12. miejscu w tabeli i nadal nie mogą być pewni utrzymania. Podopieczni Mateusza Silewicza już w najbliższy piątek zmierzą się w wyjazdowym meczu z Tłuchovią Tłuchowo i tam będą musieli poszukać punktów, które przybliżą ich do pozostania w III lidze.

Błękitni Stargard – Noteć Czarnków 1:1 (1:0)

Bramka dla Błękitnych: 34.min. Koczy

Błękitni: Koza – Maczulski, Rezaeian (84. min. Sanocki), Piotrowski, Liśkiewicz (19. min. Delner), Zaborski, Koczy (67. min. Fiedosewicz), Ignasiak (84. min. Niedojad-Bednarczyk), Fadecki, Wybraniec, Duda

Kluczevia przegrywa 1:2 po błędach w obronie

Mecz na dobre się nie zaczął, a Polski Cukier Kluczevia Stargard przegrywał już 0:1. W 3. minucie bramkarza Aleksandra Sobczaka strzałem z dystansu pokonał Kacper Chałupniczak, dając rywalom szybkie prowadzenie i narzucając ciężar odrabiania strat gospodarzom.

W końcówce pierwszej połowy stargardzki zespół odpowiedział celną akcją — po podaniu Mateusza Kaczorka do siatki trafił Dmytro Yefimenko i remis przywrócił nadzieję wśród kibiców. Do przerwy było 1:1.

Po zmianie stron podopieczni Bartosza Bartłomiejczyka po raz kolejny nie zachowali należytej czujności. W 54. minucie ponownie stracili gola — tym razem golkipera Kluczevii do kapitulacji zmusił Jakub Giełda, który ustalił wynik spotkania na 1:2.

W najbliższą sobotę Polski Cukier Kluczevia Stargard rozegra ostatni mecz tego sezonu na własnym boisku — podejmie Polonię Środa Wielkopolska. Początek o godz. 15:00.

Victoria Września – Polski Cukier Kluczevia Stargard 2:1 (1:1)

Bramka dla Kluczevii: Yefimenko