Dobra runda wiosenna Kluczevii sprawiła, że stargardzki beniaminek stał się czołowym zespołem 3. Ligi. Na ostatniej prostej piłkarze jednak zaczęli zawodzić — po wyjazdowej porażce z Pogonią II Szczecin przyszła wysoka przegrana na własnym boisku z Lipnem Stęszew. Błękitni nadal nie mają pewności utrzymania w ligowej stawce. Drużyna, która w poprzednim sezonie walczyła o awans do 2. ligi, obecnie traci punkty w kluczowym momencie rozgrywek.
Gorzki finisz Kluczevii — Lipno Stęszew rozbiło stargardzkiego beniaminek 3:0
Pierwsza połowa na stadionie w Stargardzie była bezbarwna, dominowała walka, a bramek długo nie oglądano. Sytuacja zmieniła się tuż przed przerwą — to goście z Stęszewa znaleźli drogę do siatki i schodzili na przerwę z prowadzeniem.
Po zmianie stron Kluczevia ruszyła do odrabiania strat. W 51. minucie Rian Da Silva został wypuszczony środkiem pola i wbiegł w pole karne, lecz niemal zaplątał się o własne nogi i stracił piłkę w dogodnej sytuacji. W 57. minucie padł chyba najlepszy moment gospodarzy — w krótkim odstępie czasu zawodnicy Kluczevii czterokrotnie próbowali uderzyć na bramkę Lipna, ale wszystkie strzały zostały zablokowane. Chwilę później Mateusz Bąk uderzył mocno w kierunku bramki, jednak golkiper Lipna, Bartosz Szymaniuk, był na posterunku.
Gdy tempo Kluczevii opadło, Lipno nieoczekiwanie wyprowadziło decydujący cios. W 70. minucie po pozornie niegroźnej akcji do siatki trafił Jakub Rasiak i było już 2:0 dla gości. Mimo prób gospodarzy, w 82. minucie najlepszą okazję do kontaktowego gola miał Patryk Baranowski — huknął z linii pola karnego, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką. W doliczonym czasie gry, w 90. minucie, wynik spotkania ustalił Jakub Wajman, dobijając Kluczevię na 3:0.
To porażka boli podwójnie — nie tylko ze względu na skalę, ale też na fakt, że po wcześniejszej serii dobrych wyników nadzieje na miejsce tuż za podium wciąż były żywe. Mimo wszystko Kluczevia nadal ma matematyczną szansę na czwarte miejsce — traci zaledwie trzy punkty do rywala z czwartej pozycji. Czas na odpowiedź jest krótki: już w najbliższą sobotę stargardzianie zagrają na wyjeździe z Victorią Września. Trener Bartłomiejczyk i jego zawodnicy będą musieli szybko wyprostować grę, poprawić wykończenie i odzyskać pewność siebie, jeśli marzenia o wysokim finiszu mają się ziścić.
KGS Polski Cukier Kluczevia Stargard – Lipno Stęszew 0:3 (0:1)
Punkt przed domowym starciem z Notecią Czarnków
W środowym meczu z Pogonią Nowe Skalmierzyce stargardzianie zremisowali 0:0. W pierwszej połowie zespół prowadzony przez Mateusza Silewicza miał niewielką przewagę i stworzył więcej sytuacji bramkowych. Najbliżej zdobycia gola Błękitni byli około 14. minuty, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa Wojciecha Fadeckiego bramkarz Pogoni musiał piąstkować, a następnie Fadecki uderzył nad poprzeczką.
W drugiej połowie gospodarze również wypracowali kilka dogodnych okazji, lecz nie potrafili ich wykorzystać. Ostatnie 30 minut spotkania Błękitni grali w przewadze jednego zawodnika, jednak liczebna przewaga nie przełożyła się na bramkę. Drużyna dopisała do dorobku jeden punkt.
Wcześniej, w sobotnim meczu, Błękitni pokonali Wybrzeże Rewalskie Rewal, które miało już pewne spadek. O oddalenie się od strefy zagrożenia stargardzianie powalczą w najbliższą niedzielę, kiedy to o godz. 15:00 podejmą u siebie Noteć Czarnków.
Pogoń Nowe Skalmierzyce – Błękitni Stargard 0:0
Powiązane
Przeczytaj też:
- ŁKS Coolpack Łódź 101:85 — koniec półfinałowych nadziei PGE Spójni. Stargard będzie walczyć o brąz W trzecim spotkaniu półfinału play off Bank Pekao I Ligi...
- Pożar tartaku w Dalewie. Na miejscu działało dziesięć zastępów straży pożarnej W miejscowości Dalewo w gminie Marianowo wybuchł pożar w zakładzie...
- Spójnia pokonała KKS Polonię Warszawa i umocniła się na pozycji wicelidera Spójnia Stargard odniosła wyjazdowe zwycięstwo nad KKS Polonią Warszawa, co...
- Rezerwat Grądowe Zbocze — wiosenne kwitnienie czosnku niedźwiedziego Rezerwat Grądowe Zbocze znajduje się w powiecie choszczeńskim, w odległości...
