W związku z ostatnimi przymrozkami zaobserwowano powstawanie tafli lodowej na wielu jeziorach. Władze lokalne oraz służby ratownicze apelują o zachowanie szczególnej ostrożności i przypominają amatorom zimowych sportów, iż nie istnieje coś takiego jak “bezpieczny lód” na akwenach naturalnych i zawsze trzeba być przygotowanym na możliwe niebezpieczeństwa.

Według ekspertów, rozpoczynanie pierwszych połowów ryb z lodu powinno mieć miejsce tylko wtedy, gdy jego grubość osiąga minimum 10-12 centymetrów. Dodatkowo, odradza się wchodzenie na lody w miejscach, gdzie mogą być one osłabione z różnych przyczyn, takich jak zarośla trzciny, silny nurt, konstrukcje mostowe, a także w pobliżu pomp czy źródeł wody.

Reklama

Podstawową zasadą bezpieczeństwa jest informowanie bliskich o planowanym rejonie wędkowania i przewidywanym czasie powrotu. Rekomenduje się również rybactwo grupowe, co zwiększa szanse na szybką reakcję i pomoc w przypadku załamania lodu. Wskazane jest wyposażenie się w środki bezpieczeństwa takie jak lina, kombinezon wypornościowy, kamizelka asekuracyjna oraz kolce do zdobycia uchwytu w lodzie.

Ponadto, zaleca się unikanie łowienia ryb nocą, utrzymywanie odpowiednich odstępów między otworami w lodzie (co najmniej 1 metr) oraz odstępów co najmniej 10 metrów między wędkarzami. Nie należy zapominać o prowadzeniu zapasu ciepłych ubrań, napojów i jedzenia w przypadku konieczności długotrwałego przebywania na mrozie.

W sytuacji, gdy lód załamie się, a osoba wpadnie do wody, kluczowe jest zachowanie spokoju i wezwanie pomocy. Należy położyć się płasko na lodzie, rozprowadzając ciężar ciała i czołgać się do brzegu. W przypadku wyciągania osoby z wody, najbezpieczniej jest to robić czołgając się i podając linię czy gałąź.

fot. Posterunek Państwowej Straży Rybackiej w Szczecinku