Program ten, finansowany głównie przez Powiatowy Urząd Pracy i wspierany przez Gminę Ińsko, oferował pracę około 12 osobom wskazanym przez Ośrodek Pomocy Społecznej, które zajmowały się pracami porządkowymi na terenie gminy. Działania te nie tylko zwiększały estetykę miejscowości, ale były również kluczowe w aktywizacji zawodowej i zapewnieniu dodatkowego dochodu dla uczestników programu.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Ińsku, burmistrz Ewa Szkołut poinformowała radnych, że po przeanalizowaniu z kierowniczką Ośrodka Pomocy Społecznej osób i potrzeb gminy i sołectw programu prac społecznie użytecznych, program ten nie został wdrożony.

Reklama

Zmieniły się wytyczne Powiatowego Urzędu Pracy, który uważa, że osoby skierowane do tych prac do Ośrodka Pomocy Społecznej, mogą wykonywać prace, tylko na rzecz Ośrodka – mówiła podczas sesji, burmistrz Szkołut (nagranie poniżej – dop. red.). Nie mogą więc wykonywać żadnych prac w sołectwach. Panie kierownik powiedziała, że weźmie odpowiedzialności, za to, że osoby miałyby pracować na rzecz Ośrodka Pomocy Społecznej, a pracowały by na przykład w sołectwach.

Inne wyjaśnienie otrzymaliśmy od Sekretarza Gminy, Jarosława Leśkiw.

Gmina Ińsko wraz z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Ińsku nie zdecydowała się skorzystać z możliwości jakie daje program prac społecznie użytecznych – wyjaśnia Leśkiw. Dokonana przez OPS analiza stanu faktycznego jak również potrzeby zarówno ze strony Gminy Ińsko (oparte na uwagach wysuwanych przez Sołtysów)  jak i po stronie osób do których program jest skierowany, pozwoliły na zastosowanie w tym roku innego mechanizmu wsparcia – opartego o budżet Gminy Ińsko. Rozwiązanie o którym wspomnę jest próbą podejścia do tematu trochę od innej strony i stanowi test tych założeń.

Wpis radnej Magdaleny Banaszewskiej obnażył działalność burmistrz Szkołut

Wyjaśnienie burmistrz Szkołut na tyle wzbudziły wątpliwości, radnej Magdaleny Banaszewskiej, że ta postanowiła wystąpić z pismem do Urzędu Pracy, z prośba o wyjaśnienie. Pismo publikujemy poniżej:

Zgodnie z wyjaśnieniem PUP, osoby skierowane do prac społecznie użytecznych mogą wykonywać te prace na rzecz społeczności lokalnych, w tym na rzecz sołectw. Dlaczego więc podczas sesji burmistrz Szkołut przedstawiłą inną wersję?

Po otrzymaniu pisma z PUP, radna Banaszewska skomentowała to w następujący sposób:

W związku z pełnioną przeze mnie funkcją Przewodniczącej Komisji Społecznej Rady Miejskiej w Ińsku oraz licznymi pytaniami mieszkańców dotyczącymi realizacji prac społecznie użytecznych na terenie naszej gminy, postanowiłam dokładnie przyjrzeć się tej sprawie.
Podczas sesji Rady Miejskiej Pani Burmistrz przedstawiła informację dotyczącą tej kwestii. Jednak przedstawiona wersja wydarzeń wzbudziła moje wątpliwości, dlatego — kierując się odpowiedzialnością za rzetelne informowanie mieszkańców — zdecydowałam się zwrócić bezpośrednio do Powiatowego Urzędu Pracy w Stargardzie z wnioskiem o udzielenie oficjalnych informacji.
Otrzymana odpowiedź jednoznacznie przedstawia przebieg wydarzeń. Wynika z niej, że Gmina Ińsko złożyła w styczniu 2026 roku plan realizacji prac społecznie użytecznych, jednak już na początku lutego plan ten został przez gminę wycofany. Gmina nie złożyła wniosku ponownie w ustawowym terminie co spowodowało, że realizacja programu w 2026 roku stała się niemożliwa.
Ubolewam nad faktem, że po raz kolejny mieszkańcy nie otrzymują pełnego i jednoznacznego obrazu sytuacji w tak istotnej sprawie społecznej. Uważam, że jako osoby pełniące funkcje publiczne mamy obowiązek działać transparentnie i przedstawiać fakty w sposób rzetelny i niebudzący wątpliwości.
Z wyrazami szacunku
Magdalena Banaszewska

Urząd Pracy nie zmienił żadnych wytycznych

Wychodzi więc na to że, tylko niechęć Gminy Ińsko, spowodowała, że prac tych w bieżącym roku nie będzie. W zamian, Gmina zorganizuje inną formę prac w sołectwach, wytypowanych osób, o czym poinformował nas sekretarz Leśkiw.

W tym roku przy współpracy z OPS w Ińsku oraz z Sołtysami sołectw, Gmina Ińsko również zorganizuje prace dla osób wskazanych przez Sołtysów – informuje Leśkiw. Z tymi osobami zostanie podpisana umowa zlecenie i osoby te będą wykonywały drobne prace dla swojego sołectwa. Osoby zostaną wskazane, umowy podpisane, a prace będą wykonywane jak dotychczas.

Pytanie po co więc całe zamieszanie, skoro i tak gmina będzie musiała ze swojego budżetu wykorzystać środki na zatrudnienie tych osób. Gdyby byłą umowa z Urzędem Pracy, byłaby to partycypacja, obecnie będą to pełne koszty.

Niepokojące jest też, że wniosek o realizację prac nie został tego roku złożony, mimo wyraźnej gotowości potencjalnych uczestników i istotnych korzyści finansowych i społecznych, jakie przynosił program. Apeluje się o dokładne rozpatrzenie sytuacji oraz ponowne uruchomienie programu w przyszłości, aby kontynuować tworzenie wartości dla społeczności i pomagając osobom w trudnej sytuacji życiowej.[