Skandal! Tak w skrócie komentują ostatnie informacje dotyczące braku przedstawicieli władz samorządowych Ińska na posiedzeniu Komisji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczącego posiedzenia Zespołu ds. Ustrojów Samorządów. Na posiedzeniu tym był obecny Burmistrz Kalisza Pomorskiego. Okazało się, że zaproszenie na posiedzenie otrzymała również Ińsko w dniu 9 lipca br. Poinformowano jednocześnie w tym piśmie, że liczba przedstawicieli zainteresowanych gmin nie może przekroczyć dwóch osób.

Sprawa wypłynęła dzisiaj rano, kiedy radni Maciej Banasiewicz i Magdalena Banaszewska opublikowali skany informacji jakie otrzymali z Urzędu Miejskiego w Kaliszu Pomorskim. Z informacji tej wynika, że samorządy zainteresowane tematami posiedzenia komisji otrzymały informację o możliwości udziału w posiedzeniu tej komisji. Pokazano również, że taki mail został wysłany również na oficjalny adres Urzędu Miejskiego w Ińsku.

Wraz z pojawieniem się informacji podanych przez Radnych, pojawiła się szybka odpowiedź Sekretarza Gminy Jarosława Leśkiw, który poinformował, że … korespondencja do Urzędu nie wpłynęła.

Informację o planowanym posiedzeniu Zespołu, Pani Burmistrz otrzymała w poniedziałek wieczorem – 13.07, od Burmistrza Kalisza Pomorskiego, który zapytał się Pani Burmistrz, czy wybiera się do Warszawy. Pomimo widniejącego w wiadomości z 9 lipca adresu: urzad@insko.pl, wiadomość nie dotarła i nie było jej w skrzynce odbiorczej. W dniu 14.07 ponownie przeszukaliśmy skrzynkę mailową i nie odnotowaliśmy wpływu. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić dlaczego jej nie było, co było przyczyną i kto zawinił – takie są fakty. Nikt świadomie nie wprowadzałby w błąd opinii publicznej wiedząc, że takie rzeczy są weryfikowalne. Jesteśmy już w posiadaniu tego maila z dnia 9.07, jest tam nasz adres i mogliśmy sami go udostępnić.

Wpis wywołał ożywioną dyskusję, której podsumowaniem niech będzie komentarz Michała Kupczyńśkiego.

Ile razy ówczesny burmistrz Jacek Liwak przed posiedzeniem komisji spotykał się z posłami? Ile razy dzwonił do Wiceministra MSWiA? Ile razy jeździł tam, gdzie pojawiał się Wiceminister, żeby choć przez chwilę porozmawiać o zmianie granic? Tak wygląda walka o zmianę granic gminy. W dniu, w którym Burmistrz Kalisza pochwalił się sukcesem, pozwoliłem sobie zadzwonić do jednego z posłów i zapytać, czy Burmistrz Ińska rozmawiała z nim w tej sprawie. Odpowiedź jaką uzyskałem była NIE. Co więcej powiedział wprost, że Ińsko nie zrobiło praktycznie nic, aby obronić swoją ziemię. Będę miał okazję niebawem zapytać jeszcze innych posłów o to. Dlatego nie przekonuje mnie tłumaczenie o mailu. Nie chce mi się wierzyć, że wiadomość z MSWiA nie dotarła.

Czy w Ińsku dojedzie do referendum odwołującego burmistrz Szkołut

O referendum w sprawie odwołania burmistrz Ewy Szkołut przed zakończeniem kadencji mówi się już niemal od ponad roku. Poza podsycaniem nastrojów referendalnych do niczego konkretnego jednak nie doszło. Mimo, że niemal na każdym kroku, burmistrz Szkołut informowała, że dochodzą do niej informacje o planowanych działaniach. Przez ponad rok do niczego nie doszło, a sprawa jakby nieco ucichła.

Dzisiaj w Ińsku ponownie wraca się do tego tematu. Czy jesień dla władz samorządowych tej gminy okaże się bardziej gorąca niż tegoroczne lato?

Gmina Ińsko zapowiada kroki prawne w sprawie zmiany granic dotyczącej obrębu Studnica

Władze gminy Ińsko zapowiedziały podjęcie wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych w celu zablokowania planowanej zmiany granic terytorialnych. Decyzja ta jest reakcją na zaakceptowanie przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego projektu rozporządzenia, zgodnie z którym ponad 335 hektarów obrębu Studnica ma zostać odłączone od gminy Ińsko i włączone do gminy Kalisz Pomorski.

Burmistrz Ewa Szkołut poinformowała, że decyzja Komisji zapadła bez wcześniejszego zawiadomienia władz gminy Ińsko. Zaznaczyła również, iż proponowana zmiana granic jest sprzeczna z wynikiem konsultacji społecznych przeprowadzonych w gminie, w których — jak podkreślono — mieszkańcy wyrazili jednoznaczne stanowisko przeciwko przeniesieniu części obrębu.

W komunikacie gminy wskazano, że władze lokalne rozważą wszystkie dostępne procedury odwoławcze i środki prawne przewidziane w obowiązujących przepisach administracyjnych, aby zapobiec wejściu w życie rozporządzenia w proponowanym kształcie. Mimo tych zapowiedzi, Gmina nie przedstawiła szczegółowego harmonogramu planowanych działań prawnych ani nie podała dodatkowych informacji na temat możliwych konsekwencji administracyjnych dla mieszkańców.