Starcie w Pucharze Polski pomiędzy trzecioligową Kluczevią Stargard a pierwszoligową Pogonią Siedlce zakończyło się wynikiem 2:3, jednak to nie sportowe emocje zdominowały nagłówki. Władze stargardzkiego klubu opublikowały niezwykle ostry komunikat, w którym zarzucają sędziom „kradzież”, „oszustwo” oraz wypaczenie wyniku pucharowego widowiska. Sprawa odbiła się szerokim echem w polskim środowisku piłkarskim. Czy federacja wyciągnie konsekwencje? Czas pokaże.
Poważne oskarżenia ze strony Kluczewii
Głównym obiektem krytyki stał się arbiter główny spotkania, Dorian Skwara. Kluczevia wskazuje na dwa kluczowe momenty meczu, które ich zdaniem zdecydowały o porażce:
Czerwona kartka z 70. minuty – zdaniem klubu druga żółta kartka dla Marcina Gawrona była konsekwencją rzekomego faulu, którego na nagraniach wideo po prostu nie widać.
Decydująca bramka w dogrywce – gospodarze twierdzą, że gola dla Pogoni Siedlce poprzedził ewidentny faul na bramkarzu Przemysławie Matłoce, który został uderzony łokciem w polu karnym i do dziś nosi tego ślady na twarzy.
Kluczevia mocno podsumowała działania arbitrów, podkreślając, że drużyna została pozbawiona marzeń, awansu oraz należnych z tego tytułu środków finansowych.
Skandaliczne zachowanie przy linii?
Na zarzutach stricte boiskowych sprawa się jednak nie kończy. Stargardzki klub poinformował również o skandalicznym incydencie z udziałem sędziego asystenta, który miał wulgarnie zwrócić się do dzieci podających piłki słowami: „WYPIERJ STĄD”.
Odpowiedź zespołu sędziowskiego
Na opublikowany komunikat stanowczo zareagował zespół sędziowski w składzie: Dorian Skwara, Maciej Majewski, Bartosz Wiśniewski oraz Mikołaj Kujawski. Arbitrzy przesłali własne oświadczenie, w którym kategorycznie zaprzeczają wersji przedstawionej przez gospodarzy. Zapewniają, że opisana sytuacja z udziałem dzieci nigdy nie miała miejsca, a bezpodstawne i publiczne oskarżenia uznają za wysoce krzywdzące dla ich dobrego imienia.
Szanowni Państwo!
Jako zespół sędziowski prowadzący mecz Kluczevia Stargard – Pogoń Siedlce stanowczo zaprzeczamy sugestiom zawartym w oświadczeniu klubu gospodarzy, jakoby z naszej strony wobec chłopców do podawania piłek padły jakiekolwiek wulgarne lub obraźliwe słowa. Takie zdarzenie nie miało miejsca.
Jesteśmy pasjonatami piłki nożnej i profesjonalistami w swojej dziedzinie. Na co dzień, wspólnie z innymi uczestnikami meczów, dokładamy wszelkich starań, aby dbać o dobre imię naszej dyscypliny oraz właściwe standardy zachowania na stadionach. Szczególnym szacunkiem darzymy najmłodszych uczestników spotkań – młodych ludzi, którzy są kibicami futbolu, a być może także przyszłymi piłkarzami czy sędziami.
Publiczne formułowanie tak poważnych zarzutów, bez przedstawienia dowodów potwierdzających ich prawdziwość, uważamy za krzywdzące i nieuprawnione. Liczymy, że przedstawione przez nas stanowisko pozwoli jednoznacznie wyjaśnić tę kwestię i podobna sytuacja nie powtórzy się w przyszłości.Sędziowie meczu:
Dorian Skwara, Maciej Majewski, Bartosz Wiśniewski, Mikołaj Kujawski
