powiatstargardzki.info

Zmiany w umowach ratowników medycznych budzą kontrowersje

Ponad trzydziestu ratowników medycznych oraz kierowców zespołów ratownictwa medycznego pracujących w Filii Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Stargardzie otrzymało 15 marca br. wypowiedzenia kontraktów. Zmiany te dotyczą zarówno osób działających na własny rachunek, jak i zatrudnionych na umowach zlecenia. Zgodnie z nowymi warunkami, które mają wejść w życie 1 kwietnia, pracownicy staną przed poważnymi wyzwaniami. Nowe umowy zwiększają zakres obowiązków i odpowiedzialności, jednocześnie nie oferując lepszych warunków płacowych. Istotnym elementem kontrowersji jest klauzula, która przenosi obowiązek napraw karetki w przypadku jej uszkodzenia na ratowników, bez pokrycia z autocasco.

Mamy złożyć wypowiedzenie, bo będą nowe umowy. Niestety jest w nich dużo obostrzeń i kar uderzających w pracownika. Człowiek staje się niewolnikiem zakładu – mówią ratownicy. Jak podkreślają, niektóre zapisy przewidują kary sięgające nawet 50 procent wynagrodzenia za dyżur. – To jest nie do przyjęcia – dodają.

Reklama

Nowe proponowane umowy budzą duże zastrzeżenia wśród ratowników medycznych. Według pracowników są one dla nich niekorzystne, ponieważ znacząco zwiększają zakres obowiązków i odpowiedzialności, wymagają większego zaangażowania przy tej samej lub mniej korzystnej formie wynagrodzenia. Za uszkodzenie karetki odpowiadać będą ratownicy nie autocasco więc będę musiał sprzedać dom żeby spłacić karetkę i to mam na to 14 dni jak coś uszkodzę sprzęt karetkę itp

Ratownicy medyczni podkreślają, że już obecnie wykonują ogromną ilość pracy i odpowiadają za bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców regionu. Jednocześnie część ratowników zatrudnionych na etatach w Wojewódzkim Ośrodku Ratownictwa Medycznego rozważa różne formy protestu, w tym przejście na zwolnienia lekarskie (tzw. L4), aby wyrazić swoje niezadowolenie z proponowanych warunków pracy.

Pracownicy ratownictwa uznają proponowane zmiany za niekorzystne i obawiają się znacznego pogorszenia warunków pracy. Równocześnie rozważane są różne formy protestu, w tym skorzystanie ze zwolnienia lekarskiego, które mogłoby wyrazić ich niezadowolenie. Według dostępnych informacji około 40 ratowników medycznych pracujących obecnie w Stargardzie może nie podpisać nowych umów. Może to doprowadzić do poważnych konsekwencji dla bezpieczeństwa mieszkańców, ponieważ powiat stargardzki może mieć trudności z zapewnieniem pełnej obsady zespołów ratownictwa medycznego, nawet ratownicy zatrudnieni na etatach nie będą w stanie zapewnić 100% obsady dyżurów, w rezultacie system ratownictwa medycznego w powiecie może zostać poważnie osłabiony.

We wcześniejszym oświadczeniu WSPR w Szczecinie podkreśla, że zmiany są niezbędne w świetle nowego kontraktu z NFZ, obowiązującego od 2026 roku. Zapoczątkowane w marcu konsultacje dotyczą przepisów Ustawy o działalności leczniczej, a opinie złożone przez personel mają wpływ na ostateczny kształt umów. Nieporozumienia mogą doprowadzić do kryzysu w opiece medycznej, jeśli nie osiągnięto porozumienia, co może negatywnie wpłynąć na dostęp mieszkańców do usług ratowniczych. Do sprawy odniosła się rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, Natalia Dorochowicz. Na łamach serwisu MedExpress podkreśla, zmiany wynikają z nowych warunków kontraktowych oraz zapisów umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Zapewnia również, że prowadzone są konsultacje dotyczące nowych zasad współpracy.

Odpowiedzialność za ciągłość działania systemu ratownictwa spoczywa na wojewodzie zachodniopomorskim oraz marszałku województwa. Władze wojewódzkie zapewniają o braku zagrożenia dla systemu, mimo potencjalnego kryzysu kadrowego.

Exit mobile version