Już po ukazaniu się informacji medialnych o zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego stargardzkiego Szpitala, ukazał się na oficjalnej stronie placówki, komunikat, mający wyjaśnić powody podjęcia takiej decyzji. W oświadczeniu Katarzyny Kazojć, dyrektor SPWZOZ w Stargardzie jest apel do mediów o “odpowiedzialne przekazywanie informacji w przestrzeni publicznej“. Nie ma niestety nic, dlaczego taka informacje nie wypłynęła wcześniej do mediów.

Poniżej publikujemy pełne oświadczenie Katarzyna Kazojć.

W związku z publikacjami dotyczącymi funkcjonowania Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Powiatowego w Stargardzie informujemy, że obecne ograniczenia w działalności oddziału mają charakter czasowy i są związane z kwestiami techniczno-organizacyjnymi. W trosce o najwyższe standardy bezpieczeństwa oraz jakość udzielanych świadczeń czasowo wstrzymano realizację przyjęć planowych. Jednocześnie pacjentki wymagające pilnej pomocy medycznej lub hospitalizacji mają zapewnioną ciągłość opieki poprzez obowiązujące procedury współpracy z innymi placówkami medycznymi w regionie.

Podkreślamy, że wszystkie działania podejmowane przez szpital są ukierunkowane na zapewnienie pacjentkom bezpieczeństwa oraz nieprzerwanego dostępu do niezbędnych świadczeń zdrowotnych. Bez zakłóceń funkcjonować będzie Poradnia Ginekologiczno-Położnicza, kontynuując realizację świadczeń ambulatoryjnych. Równolegle prowadzone są intensywne działania organizacyjne związane z dalszym wzmacnianiem pracy oddziału. Obowiązki kierującej oddziałem pełni obecnie lek. med. spec. ginekolog położnik Renata Waszczuk, która wraz z nowym zespołem realizuje proces przygotowania oddziału do pełnego wznowienia działalności. Zakładamy, że w ciągu najbliższych tygodni oddział powróci do standardowego trybu funkcjonowania.

Apelujemy o odpowiedzialne przekazywanie informacji w przestrzeni publicznej. Publikowanie niepełnych komunikatów może prowadzić do niepotrzebnego niepokoju wśród pacjentek i ich rodzin. Szpital pozostaje w pełni zaangażowany w szybkie i skuteczne rozwiązanie obecnej sytuacji.

Dzisiaj już wiemy, że dotychczasowy kierownik SOR, Jan Kalinowski przechodzi na emeryturę. Nie zgadzamy się jednak z zarzutami, że media wyolbrzymiają problem. Gdyby wcześniej przedstawiono temat ograniczenia przyjęć pacjentek, nie było by medialnego zamieszania. Do sprawy wrócimy.