Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Stargardzie doszło do znaczącej zmiany stanowiska ws. ewentualnego tworzenia ośrodków dla imigrantów na terenie Gminy – Miasto Stargard. W czerwcu ubiegłego roku wyrażono wyraźny sprzeciw wobec takiej inicjatywy, podkreślając negatywne skutki masowej, niekontrolowanej imigracji dla lokalnej społeczności. Argumentowano, że zjawisko to może prowadzić do napięć społecznych, obniżenia poziomu życia oraz wpływać niekorzystnie na integralność gospodarczą i kulturalną regionu.
Radni opozycyjnego Prawa i Sprawiedliwości w swoich wypowiedziach zarzucają koalicji rządzącej szantażowanie samorządów, twierdząc, że środki z UE są warunkowane przyjmowaniem imigrantów. Przykładem ma być sytuacja w Stargardzie, gdzie radni wycofali się z uchwały przeciwko nielegalnej migracji, co było przedstawiane jako wymuszenie ze strony władz centralnych i UE.
Uzasadnienie do uchwały uchylające czerwcowe stanowisko wprowadził prezydent Rafał Zając.
Ze stanowiska i wyjaśnień przedstawicieli Rządu, oraz doświadczeń innych jednostek samorządowych wynika, iż wsparcie ze środków polityki spójności będzie udzielane wyłącznie projektom i beneficjentom, którzy przestrzegają przepisów antydyskryminacyjnych – powiedział prezydent Zając.
Pomysłodawczyni pierwotnego stanowiska, Iwona Wawruszczak, nie została dopuszczona do głosu, co było wynikiem formalnego wniosku Mieczysława Skawińskiego, reprezentującego Komitet Rafała Zająca. Radni podjęli decyzję o bez publicznej debaty nad projektem, co spotkało się z ostrym sprzeciwem radnych Prawa i Sprawiedliwości.
Opozycyjni radni nie ukrywali, że trwa demontaż demokratycznych zasad współrządzenia, i Rząd po prostu szantażuje samorządy.
Mówimy o nawet 100 milionach złotych do zwrotu – i to nie tylko w kontekście nowych projektów, ale także inwestycji już wcześniej zrealizowanych – mówił radny PiS Krzysztof Sosin. To oznaczałoby działanie prawa wstecz, co stoi w sprzeczności z jego podstawowymi zasadami. Środki, które zostały już przyznane i rozliczone, nie powinny podlegać zwrotowi – bo jak miałoby to wyglądać w praktyce? Miasto musiałoby się zadłużać, żeby spłacić takie zobowiązanie.
Głosowanie w sprawie uchylenia wspomnianej uchwały zakończyło się wynikiem 16 głosów “za” i 5 “przeciw”. Decyzji tej towarzyszył brak zgody na wystąpienia posłów PiS przed głosowaniem. Dariusz Matecki ze Szczecina oraz Michał Jach ze Stargardu zabrali głos już po fakcie, kiedy decyzja została formalnie podjęta. Zobacz naszą relację TUTAJ.
Już po sesji Rady Miejskiej w Stargardzie, odbyła się konferencja prasowa polityków Prawa i Sprawiedliwości podczas które przedstawiono powody wprowadzenia przez prezydenta Rafała Zająca uchwały.
Zobacz naszą relację z konferencji prasowej TUTAJ.
