Stargardzkie derby zakończone – KGS Polski Cukier Kluczevia bierze rewanż za jesienną porażkę, pokonując Błękitnych na ich terenie 0:3. To spotkanie to nie tylko boiskowy pojedynek, ale także rywalizacja o piłkarską dominację w mieście.

Sobotni mecz odbył się na sztucznym boisku, gdyż główna murawa stadionu nie była gotowa na powitania wiosny. Intensywna zima zostawiła po sobie ślady, ale nie zatrzymała nieustępliwej walki o punkty. Mimo ograniczonej liczby biletów, zarówno kibice gospodarzy, jak i gości dali wyraz swoim emocjom, tworząc gorącą atmosferę rywalizacji.

Reklama

Błękitni Stargard w pierwszym kwadransie pokazywali, że są nieustępliwym przeciwnikiem. Kacper Zaborski był bliski zdobycia gola, jednak Przemysław Matłoka nie dał się pokonać. KGS Polski Cukier Kluczevia zdobył prowadzenie w 22. minucie dzięki celnej grze Kacpra Pietrzyka, który już w zimowych sparingach wykazywał się imponującą skutecznością.

W drugiej połowie Kluczevia kontynuowała ofensywną grę, a ich perswazje były bliskie przekształcenia się w kolejne bramki, czego dowodem strzał Dmytro Jefimenki o poprzeczkę. Decydujące momenty nadeszły w ostatnim kwadransie, gdy Patryk Bil i Michał Marczak przypieczętowali wygraną drużyny z Kluczewa.

Po derbach doszło do zmiany w tabeli – Kluczevia awansowała na 10. miejsce z 28 punktami. Błękitni pozostali z 26 punktami na 11. pozycji. Pytanie, czy Kluczewo zakończy sezon jako najwyżej notowana stargardzka drużyna, pozostaje otwarte. Derbowe zwycięstwo wprawiło kibiców gości w euforię, śpiewających “Stargard jest nasz” w rytm zwycięstwa ich ukochanej drużyny.