Mecz pełen emocji i niespodziewanych zwrotów akcji przyniósł kibicom prawdziwą koszykarską ucztę w Lesznie. Spójnia Stargard, prowadzona przez Marka Popiołka, zaskoczyła miłe rozpoczęcie, gdy Ilja Gromovs zdobył punkty z akcji “za 2”, a Szymon Szmit oraz Wojciech Czerlonko trafili “za 3”, wyprowadzając zespół na prowadzenie 10:2. Pomimo tego, pierwsza kwarta zakończyła się remisem 15:15.

Druga odsłona gry to przewaga Polonii, która przed przerwą wypracowała 5 punktów prowadzenia. Po wznowieniu gry, drużyna z Stargardu wzmocniła swoją grę i zwiększyła dystans do 9 punktów. Jednak Spójnia nie odpuszczała, a po intensywnych 7 minutach zbliżyła się na 2 punkty. Wendell Mitchell zdobywając punkty za trzypunktowy rzut, dał chwilę oddechu swojej drużynie.

Reklama

W ostatniej kwarcie Polonia na krótko uwolniła się spod presji, powiększając prowadzenie. Jalen Ray zdobywając kolejne “trójki” próbował ratować sytuację, lecz odpowiedź przeciwników była równie skuteczna. Spójnia, nie dając za wygraną, w końcówce zmniejszyła różnicę, a celne rzuty Czerlonki i Karolaka sprawiły, że na 18 sekund przed końcem wyszli na prowadzenie 87:85.

Decydujący moment nadszedł wraz z akcją Polonii, gdy Hubert Pabian, były gracz Spójni, zdobył 3 punkty decydujące o zwycięstwie. Mimo wzmożonych starań Spójnia nie była już w stanie odpowiedzieć na to uderzenie i ostatecznie przegrała spotkanie.

Przed przerwą świąteczną, Spójnia będzie miała jeszcze szansę na rehabilitację w spotkaniu z KKS Polonia Warszawa. Mecz zaplanowano na niedzielę, 21 grudnia, początek o godzinie 15.

Novimex Polonia 1912 Leszno – PGE Spójnia Stargard 88:87 (15:15, 26:21, 27:23, 20:28)

Novimex Polonia 1912 Leszno: Ryżek 22, Kankowski 19, Mitchell 15, Soroka 9, Żmudzki 8, Wilk 6, Samolak 3, Zywert 3, Pabian 3, Najder 0

PGE Spójnia Stargard: Czerlonko 19, Ray 19, Szmit 14, Gromovs 11, Mokros 10, Karolak 8, Rajewicz 4, Han 2, Jęch 0, Kopycki 0