Weekend pełen emocji na boiskach regionu przyniósł gorzkie rozczarowanie dla Kluczevii i mieszane uczucia w obozie Błękitnych. Obie drużyny prowadziły w końcówkach swoich meczów — pierwsza ostatecznie przegrała, druga zremisowała.
Spotkanie Kluczevii z Flotą rozpoczęło się ospale. Pierwsza połowa nie obfitowała w sytuacje bramkowe, a mimo to tuż przed przerwą goście wyszli na prowadzenie — bramkę dla Floty zdobył Hubert Sadowski. Po zmianie stron gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Vanja Marković próbował z dystansu, ale jego mocne uderzenie minęło cel. W 54. minucie akcja Kluczevii przyniosła efekt: Mateusz Kaczorek odebrał piłkę rywalowi i zagrał do Kacpra Pietrzyka, który został sfaulowany w polu karnym — sam poszkodowany pewnie wykorzystał jedenastkę i doprowadził do remisu.
Flota nie rezygnowała — w 61. minucie Hubert Turski minimalnie chybił główką. Chwilę później, w 63. minucie, szansę miał Fabian Pach, lecz bramkarz gości obronił jego uderzenie. W 68. minucie Dmytro Yefimenko uruchomił Kacpra Pietrzyka, a ten mimo trudnej pozycji umieścił piłkę w siatce i Kluczevia wyszła na prowadzenie.
Wydawało się, że losy meczu są już przesądzone, zwłaszcza po 79. minucie, gdy Jan Czapla otrzymał drugą żółtą kartkę i goście grali w osłabieniu. Jednak dramatyczna końcówka okazała się zupełnie inna. W 90. minucie nieporozumienie Przemysława Matłoki z Patrykiem Bilem wykorzystał Hubert Turski, doprowadzając do wyrównania. Kulminacją był doliczony czas — w 97. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Floty, który na bramkę zamienił Patryk Paczuk. Flota wygrała 3:2, a Kluczevia po raz kolejny straciła punkty w decydującej fazie meczu.
Polski Cukier Kluczevia Stargard – Flota Świnoujście 2:3 (0:1)
Bramki: 54. (k), 68. min. Pietrzyk – 45. min. Sadowski, 90. min. Turski, 90+7 min. Paczuk
Kluczevia: Matłoka – Bil, Kaczorek (83. min. Kalenik), Baranowski, Bartoszyński (15 min. Marković), Gawron, Pach (67. min. Rychlik), Balcewicz, Jesionowski, Yefimenko, Pietrzyk (83. min. Marczak)
Za tydzień zespół Bartosza Bartłomiejczyka czeka wyjazd do Tłuchovii Tłuchowo.
Również emocje towarzyszyły spotkaniu Błękitnych z rezerwami Lecha Poznań. Po niespodziewanej porażce u siebie z Victorią Września i falowaniu formy, przed wyjazdem do Poznania niewielu dawało Błękitnym duże szanse. Tymczasem już w 10. minucie prowadzenie uzyskali goście — do siatki trafił Kacper Zaborski. To skromne, ale cenne prowadzenie podopieczni Mateusza Silewicza nie utrzymali do końca: w 81. minucie Lechici doprowadzili do remisu i mecz zakończył się wynikiem 1:1.
W przyszłym tygodniu Błękitni podejmą na własnym boisku Wikęd Luzino. Dla obu drużyn nadchodzące spotkania będą kolejną szansą na punktowe odbicie i naprawienie błędów z minionych spotkań.
Lech II Poznań – Błękitni Stargard 1:1 (0:1)
Bramka dla Błękitnych: 10. min. Zaborski
Błękitni: Czarnota – Delner, Michalak, Kowalik, Rezaeian, Piotrowski, Prawucki, Sanocki, Duda, Fadecki, Zaborski
