Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział Kiczarowo poinformowało o interwencji związanej z przejęciem 2 suczek, które przebywały na opuszczonej działce w pobliżu posesji ich właścicieli. Z przekazu organizacji wynika, że miejsce pobytu zwierząt znajdowało się około 500 m od posiadłości wskazywanej przez właścicieli i było zarośnięte oraz opuszczone.

Na miejscu TOZ opisuje warunki jako nieodpowiednie i potencjalnie niebezpieczne: niewielkie budy, stojąca zielona woda, rozbite szkło oraz otwarta studzienka. Organizacja podkreśliła, że suczki nie mieszkały bezpośrednio na posesji właścicieli. Przed przyjęciem zwierząt przedstawiciele TOZ cytują wypowiedzi osób związanych z opieką nad psami; jedna z nich miała powiedzieć „bierzcie, jak chcecie”, a następnie okazać wątpliwość wobec przejęcia drugiej suczki.
Jedna z suczek, nazwana Berta, ma rozległy guz obejmujący obszar od łokcia aż po ostatnie żebra. Berta przeszła biopsję; TOZ informuje, że czeka na pilny wynik badania, który powinien być znany za kilka dni. Obie suczki są obecnie pod opieką TOZ Kiczarowo. Organizacja zapowiedziała, że będzie informować o dalszych krokach, w tym o terminie ewentualnego zabiegu chirurgicznego oraz o działaniach związanych z poszukiwaniem domów adopcyjnych — z zaznaczeniem, że preferowane byłoby wspólne umieszczenie obu suczek, jeśli to możliwe.
W komunikacie TOZ podziękowało funkcjonariuszom z Wydziału do Walki z Korupcją i Przestępczością Gospodarczą Komendy Powiatowej w Stargardzie za wsparcie podczas interwencji. Organizacja przypomniała również, że decyzja o posiadaniu psa wiąże się z odpowiedzialnością, troską i gotowością do zapewnienia mu godnych warunków życia. TOZ wskazało, że zapewnienie karmienia i szczepień nie wyczerpuje wszystkich obowiązków wobec zwierzęcia, jeśli miejsce pobytu lub warunki opieki narażają je na niebezpieczeństwo.