Policjanci z komendy w Stargardzie padli ofiarą kradzieży. Ze wstępnych ustaleń wynika, że z kasy zapomogowo-pożyczkowej zniknęła kwota około 250 tysięcy złotych. Podejrzenia padają na jednego z pracowników komendy. Straty poszczególnych funkcjonariuszy wahały się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

Zawiadomienie złożył wczoraj szef stargardzkiej policji. Prokuratura rozpocznie śledztwo. Zdarzenie wyszło na jaw po rutynowym sprawdzeniu salda kasy, które zazwyczaj jest przeznaczone na wsparcie pracowników w trudnych sytuacjach życiowych.

Reklama

Zawiadomienie wpłynęło wczoraj do Prokuratury Rejonowej w Stargardzie, która poprosiła Prokuraturę Okręgową o wyznaczenie do tego postępowania innej jednostki, aby uniknąć zarzutów o stronniczość. To standardowa procedura w takich przypadkach – mówi nam prokurator Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Na razie nie wiadomo, która jednostka poprowadzi śledztwo.

Do tego czasu nie mogę przekazywać więcej informacji – dodaje prokurator.

Według nieoficjalnych, ale na razie niepotwierdzonych informacji może chodzić o środki z funduszu pożyczkowego komendy, dedykowanego dla funkcjonariuszy.